bat kol
czyli córka głosu. Po hebrajsku tak nazywamy echo. Źrenica to bat ajin, czyli córka oka.
Ten język jest tak poetycki...
___
Mam wrażenie, że uświadamiam sobie, w czym tkwi problem. I przeraża mnie to.
"(...) ludzka, to znaczy dziecinna, ciekawa, wielowarstwowa, niemoralna."
czyli córka głosu. Po hebrajsku tak nazywamy echo. Źrenica to bat ajin, czyli córka oka.
11. dzień okresu

od środka
rester zen, c'est tout simple ;)

Tata wrócił ze szpitala. To dobra wiadomość.
Samochód pójdzie na żyletki.
3 wizyty hydraulika
składniki:
z inspiracji K.
W wazonie stoi bukiet fioletowych tulipanów.
Ludu, mój ludu! Cóżem ci uczynił?
Moje ukochane święto. Najbliższe. Ból mięśni po sprzątaniu - jedyny taki. Chomec na żaluzjach? nawet jeśli nie to myjemy! - kochałam to.
Czy jedzenie sałatki z makreli może być romantyczne?
oto czegom się dowiedziała na swój temat:
Wstałam żywa. Maciek w mailu: kiedy przyszedłem byłaś gasnąca, a gdy wychodziłem, radosna i energiczna. Myślę, że to jego obecność tak na mnie wpłynęła.
Późny wieczór. Czytam "Naalajim" Kereta, w oryginale. Rozumiem całość i czuję, że Tomal może mi naskoczyć. Wszystko w porządku poza tym, że nawet siedząc mam zawroty głowy.
zespoły muzyczne Sił Obronnych Izraela.
Jeśli nie cieszy mnie to, że wchodzę w kieckę rozmiar 36, oznacza to, że jest kiepsko.
Spotkanie z ludźmi z podstawówki. Zabawnie, miło. Mistrz Kung Fu siedzący naprzeciw mnie i Maćka, z uśmiechem na ustach i zmrużonymi oczami. "Olu..." zaczyna i nie kończy.