Wrocław.
Będzie mi go brakowało. (ale kiedy weszłam do domu, a mój synek stał w pokoju, słuchał muzyki przez słuchawki i spojrzał zdziwiony, rozpłakałam się biorąc go na ręce i tuliłam, aż zaczął się wyrywać).
Mały chłopiec okładał O. i mnie dmuchanym, wielkim samolotem, a my śmiałysmy się w niebogłosy. Dwa razy kupowałam piwo i dwa razy musiałam okazać dowód.
Pan W Bieli zawrócił w głowie, usmiechał się przed, usmiechał się po, a potem zniknął w tłumie.
Mężczyźni!
Cały festiwal zrobił czarny PR mężczyznom. Ile tych filmów obejrzałam? Po kolei...
Flandria, reż. Bruno Dumont, Francja 2006
- ten film mnie zmaltretował, boli i boleć będzie. Surowe mięso. Wciąga.
Garpastum, reż. Aleksiej German, Rosja 2005
- Zdecydowanie za długi, nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia. Nie jestem chyba widzem o wyrobionym guscie, ale za dużo rzeczy mi w nim przeszkadzało. I po co tamładować Achmatową?
Droga Molly / Molly's Way reż. Emily Atef, Niemcy 2005
- Piękny, smutny, wzruszający. Po raz pierwszy w życiu poczułam autentyczną sympatię dla głównej bohaterki. I trzymam kciuki, by
Sz'mon ją odnalazł...
Gabrielle, reż. Patrice Chereau, Francja 2005
- Mocne uderzenie. Film bolesny dla kobiet - Isabelle Huppert wspaniała. Film prosty chociaż efektowny - rzecz dzieje się pod koniec XIX wieku, kręcony prawie cały czas w jednym wnętrzu. Ale wrażenie robi ogromne.
Iberia, reż. Carlos Saura, Hiszpania 2005
- Zaskoczenie. To nie jest film, tylko przedstawienie. Tylko dla koneserów, inaczej zmęczy i znudzi. Ale jesli doceni się jego piękno...No i Antonio Canales!!!
Pani Henderson / Mrs Henderson Presents, reż. Stephen Frears, Wlk. Brytania 2005
- Radosna, czysta rozrywka nie pretendująca do miana wielkiego dzieła. I to wielka zasługa. Judi Dench wspaniała.
Volver, reż. Pedro Almodóvar, Hiszpania 2006
-Czego mogłam się spodziewać po nim? Pedro, szalony Pedro...
Pieśń nad Pieśniami / Song of Songs, reż. Josh Appignanesi, Wlk. Brytania, 2005
- Do tej pory nie wiem o co chodzi. Zaczyna rozumieć, rozgryzać, ale to trudne. Po projekcji żadnych oklasków - cała widownia wychodziła w filczeniu. Poruszające. Bez znajomosci judaizmu kompletnie niezrozumialy.
Ryna, reż. Ruxandra Zenide, Szwajcaria / Rumunia 2005
- Prosty, pozbawiony muzyki film o niezwykłej sile. Przepiękna główna bohaterka. Przepiękna - co jest zdaje się jej przekleństwem.
Czekajac na mesjasza / Esperando al Mesias / Waiting for the Messiah, reż. Daniel Burman, Argentyna / Francja / Włochy 2000
- Im więcej myslę o tym filmie, tym bardziej mi się podoba. Prosta historia o zagubionym młodym człowieku. I jego zdanie, które wszystko podsumowuje: już na nic nie czekam, już nie czekam na Mesjasza.
Odessa... Odessa!, reż. Michale Boganim, Izrael / Francja 2005
-Warto było czekać okragły rok...Chociaż jak na dokument - film za długi.
Opowieści o zwyczajnym szaleństwie / Príbehy obycejného sílenství / Wrong Side Up, reż. Petr Zelenka, Republika Czeska / Niemcy / Słowacja 2005
- :)))))))))
Ale to nie jest komedia. To jest tragikomedia. I zakończenie - przez chwilę bałam się, że będzie tandetne. Jest smutne.

...Tydzień. Warto było...