krajanka owsiana ze śliwkami
Zrobiłam ciasto. Zamiast mąki razowej użyłam pszennej. Zamiast brązowego cukru - białego. Zamiast śliwek z cynamonem - malin, mrożonych. Wyszło pyszne. Tak pyszne, że ach.
Oglądam w kółko Siouxsie. Idealna jest.
"(...) ludzka, to znaczy dziecinna, ciekawa, wielowarstwowa, niemoralna."
Zrobiłam ciasto. Zamiast mąki razowej użyłam pszennej. Zamiast brązowego cukru - białego. Zamiast śliwek z cynamonem - malin, mrożonych. Wyszło pyszne. Tak pyszne, że ach.
Wiosna w kuchni. Wiosna za oknem. Dużo jemy. Zamarzyliśmy o hot dogach. Poszliśmy po parówki do sklepu koszernego ( parówki z indyka zawierają tł. wp.), ale dostaliśmy tylko kabanosy. Nie zraziło to nas, więc wieczorem zjedliśmy pyszne, gorące hot dogi z kabanosami zamiast parówek, musztardą i keczupem. Obłęd.
Etykiety: kuchnia
Dwa dni bardzo inne od poprzednich, momentami bardzo podobne do przyszłych.
Jak to się może, oj może.
Teraz będzie (nie) do śmiechu.
Nie spędzamy razem wieczoru. Jak mi dziwnie. Niby mam masę rzeczy do zrobienia, ale nie mam pojęcia tak naprawdę co ze sobą począć. Zazwyczaj o tej porze siedzi tuż obok mnie. Kiedy skończymy pracę idziemy do drugiego pokoju. Herbata, ostatnio nałogowo Lipton Alps, muzyka, zazwyczaj John Zorn albo Elysian Fields. I siedzimy sobie w półmroku, rozmawiamy, rozmawiamy, rozmawiamy...
Mama i Babcia Kuby zastanawiały się jaki wpływ na nas ma fakt, że oboje jesteśmy spod znaku Bliźniąt. Kiwały głowami, kiwały, a my stwierdziliśmy, że tak właściwie to my trochę jesteśmy bliźnięta. Kiedyś myślałam, że tylko ja tak myślę jak myślę. Aż pojawił się ON.
Wróciliśmy. Było świetnie. Mazurek, dzieło moich bladych dłoni, szybko stał się tylko wspomnieniem. Iggy bawił się z Młodym. Jego Rodzina, jak zwykle – super. My, jak zwykle – super.
Myślę głośno tak nam jest dobrze, że coś się pewno zepsuje, a on zatrzymuje się i mówi, nawet tak nie myśl, nie myśl tak, peszę się tymi swoimi strachami a on ciągnie czy nie uważasz, ze po tym wszystkim co przeszłaś nie należy ci się teraz coś dobrego? odganiamy złe myśli, a na chodniku leży błyszcząca jednogroszówka. Podnosi ją i mówi to na odczarowanie twoich słów, a potem śmiejemy się, rozmawiamy o wnukach, o dalekich podróżach, o chłopakach, którz będą przychodzili do naszej córeczki i będą mówili ej, ale ty masz dziwnych starych. i o młodym mówimy, liczymy kiedy pójdzie z nami na pierwszy koncert. Młody idzie koło nas i zbiera kamienie, to jego nowa pasja. Z każdego spaceru wraca ze dwa kilo cięższy - po kieszeniach ma popakowane całe garście kamieni. Chwalę się, że naprawiłam wózek, ale ty jesteś zdolna mówi, a ja tłumaczę, że kiedy dziewczynka zostaje samotną matką, to rośnie jej w mózgu strefa od spraw technicznych, dlatego umie przebrać się za tatę i na przykład złożyć łóżeczko albo naprawić wózek. A on mówi przecież już nie jesteś samotną matką, powinno ci się to zlikwidować. Idziemy pod rękę a ja dotykam jego tricepsu i całuję go w czoło i jestem bezpieczna, jestem bezpieczna
Za każdym razem, kiedy uda nam się spędzić razem więcej niż 10 godzin bez przerwy czuję, że dotknęłam raju.